Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików Cookies

zamknij i nie pokazuj więcej
strona główna
    
dodaj do ulubionych
    
mapa strony
    
kontakt
Programy i Badania
 
Program „Młody Kraków”.


Partnerem Projektu „Podniesienie umiejętności zawodowych osób pracujących z dziećmi i młodzieżą w zakresie rozpoznawania dziecka krzywdzonego i udzielania skutecznej pomocy. Zmiana statusu dziecka krzywdzonego.” jest Wydział Spraw Społecznych, Stanowiska ds. Młodzieży, realizujące Program „Młody Kraków”.

„Młody Kraków" to program aktywizacji społecznej młodzieży realizowany przez Urząd Miasta Krakowa na podstawie Uchwały Rady Miasta z dnia 29 kwietnia 2009 roku. Stanowi kontynuację „Miejskiego Programu Przeciwdziałania Przestępczości Młodzieży" (MPPPM)
 
Głównym celem MPPPM było zredukowanie czynników mających wpływ na wzrost przestępczości wśród młodzieży oraz wzmocnienie czynników chroniących przed przyjmowaniem postaw aspołecznych i demoralizacją. „Młody Kraków" kontynuuje większość projektów MPPPM (tzw. „dobrych praktyk"), szerzej jednak zdefiniował grupę beneficjentów. Adresatem nowego programu są wszyscy mieszkańcy Krakowa w wieku szkolnym i studenckim oraz środowiska związane z ich codziennym życiem: edukacją, wychowaniem, czasem wolnym, przeciwdziałaniem zachowaniom ryzykownym i aspołecznym.
Do grudnia 2010 roku koordynatorem programu był ks. Andrzej Augustyński CM, Pełnomocnik Prezydenta Miasta ds. Młodzieży (wcześniej - Pełnomocnik Prezydenta Miasta ds. Profilaktyki i Przeciwdziałania Przestępczości Młodzieży), obecnie Społeczny Doradca Prezydenta Miasta ds. Młodzieży.
 


Anna Grajcarek


 
______________________________________________________________________________ 


 
"Akceptacja przemocy  wśród dzieci i młodzieży"
- raport z badań Fundacji  ad vocem.
pobierz w formacie *.pdf



 
Akceptacja przemocy wśród dzieci i młodzieży
w badaniach prowadzonych przez Fundację „Ad Vocem”

 
Fundacja „Ad Vocem” została założona w 2005 r.
Celem Fundacji jest promowanie praw człowieka, w tym przede wszystkim praw dzieci i praw ofiar przestępstw. Fundacja prowadzi też interwencje w przypadku, gdy zawodzi system, prowadzi działalność edukacyjną i wydawniczą.
Fundacja skupia wolontariuszy – psychologów, pielęgniarki, higienistki szkolne, lekarzy, prawników. W ramach Fundacji przygotowano kilka programów m.in. projekt i pilotaż programu „Rozpoznawanie dziecka krzywdzonego” – dla osób pracujących z dziećmi.
Przygotowaliśmy również projekt zmiany statusu dziecka krzywdzonego – źle traktowanego w polskim ustawodawstwie (brak dobrego i sprawnego systemu pomocy dzieciom krzywdzonym), bowiem dzieci są krzywdzone bardziej niż się powszechnie przypuszcza. Badania prowadzone przez Fundację „Ad Vocem” mają wzmocnić uzasadnienie konieczności wprowadzenia tych zmian.
Badania podzielono na dwa etapy. W I etapie chcieliśmy przede wszystkim poznać  stopień akceptacji przemocy przez dzieci i młodzież. W II etapie planujemy rozpoznanie rozmiaru przemocy wobec dzieci i młodzieży. Mam nadzieję, że dzieci również tym razem nam zaufają i odpowiedzą szczerze.
Badania przygotowano i prowadzono w ramach wolontariatu, korzystaliśmy również z pomocy krakowskiego oddziału GUS.
Badania prowadzone były na terenie Małopolski i objęły 2 321 dzieci i młodzieży w wieku od 7 do 19 lat. Prowadzone były w 2 terminach, w 6 grupach, w zależności od wieku i rodzaju szkoły:
I grupa – dzieci w wieku 7-9 lat (I-III klasa szkoły podstawowej)
II grupa – dzieci w wieku 10-12 lat (IV-VI klasa szkoły podstawowej)
III grupa -o gimnazjaliści
IV grupa – licealiści
V grupa – uczniowie techników
VI grupa – uczniowie szkół zasadniczych zawodowych

Ankietowanym dzieciom wyjaśniono, że w ankiecie nie ma dobrych i złych odpowiedzi, chcemy jedynie poznać poglądy dzieci i młodzieży na temat metod wychowawczych stosowanych przez dorosłych. Ważne, aby odpowiedzi były szczere, a ich udział w ankiecie może pomóc innym dzieciom.

Pierwsza część badania objęła 711 ankietowanych (dzieci i młodzieży). Na potrzeby tego badania przygotowano 2 rodzaje ankiet – dla dzieci ze szkoły podstawowej oraz dla młodzieży ze szkół ponadpodstawowych. Ankiety zawierały po 10-11 pytań, w tym pytania otwarte. Ankiety przygotowała Bogna Liszka-Kisielewska – psycholog kliniczny, członek Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Psychologicznego.

Wszystkich ankietowanych zapytaliśmy w pytaniu otwartym: co myślą o tym, gdy dorosły bije dziecko na ulicy?
Młodsze dzieci najczęściej odpowiadały, że pewnie było niegrzeczne, zrobiło coś złego. Starsze: pewnie sobie zasłużyło, ma za swoje.

Zaakceptowało tę przemoc:
92% dzieci z I-III klasy szkoły podstawowej
90,5% dzieci z IV-VI szkoły podstawowej
87% gimnazjalistów
81% licealistów
84% uczniów techników

Młodsze dzieci zapytaliśmy, czy niegrzeczne dziecko powinno dostać „lanie”. Odpowiedziało, że tak:
61%  dzieci z I-III klasy szkoły podstawowej
53 % dzieci z IV-VI klasy szkoły podstawowej

Młodzież zapytaliśmy, czy bicie dzieci to zwykła metoda wychowawcza stosowana w przypadku, gdy są one niegrzeczne.
Tak – odpowiedziało:
51 % gimnazjalistów
39% licealistów
45% uczniów techników.

Druga część badania obejmowała 1610 ankietowanych (dzieci i młodzieży).
Badania były prowadzone w podobny sposób, jak w pierwszej części. Poszerzono badanie o młodzież z zasadniczych szkół zawodowych. Tym razem badania przeprowadzono z podziałem na dzieci mieszkające w mieście i na wsi.

Kilka pytań sformułowaliśmy nieco inaczej niż w I części badań. Młodsze dzieci w pytaniu otwartym zapytaliśmy co myślą o tym, gdy ich kolega/koleżanka dostaje „lanie” od rodziców.
Zaakceptowało tę sytuację, spośród dzieci mieszkających w mieście:
 77 % dzieci z I-III klasy szkoły podstawowej w wieku 7-9 lat
 74 % od IV-VI klasy szkoły podstawowej w wieku 10-12 lat.

Spośród dzieci mieszkających na wsi:
72 % dzieci z I-III klasy szkoły podstawowej w wieku 7-9 lat
70,5%  dzieci z IV-VI klasy szkoły podstawowej w wieku 10-12 lat

Z analizy ankiet wynika, że odpowiedzi były podobne. Jeśli przemoc dotyczy kolegi, a nie nieznajomego dziecka, to stopień akceptacji przemocy jest niższy. Pojawia się też więcej refleksji.

Odpowiedzi na pytanie zadane młodszym dzieciom, czy dziecko niegrzeczne powinno dostać „lanie” – różniły się w zależności od miejsca zamieszkania dziecka.
Tak – spośród dzieci zamieszkałych w mieście odpowiedziało:
64% dzieci z I-III klasy szkoły podstawowej
54% dzieci z IV-VI klasy szkoły podstawowej
A spośród dzieci zamieszkałych na wsi – tak – odpowiedziało:
52% dzieci z I-III klasy szkoły podstawowej
47% dzieci z IV-VI klasy szkoły podstawowej

Młodzież zapytano, czy bicie dzieci to zwykła metoda wychowawcza stosowana w przypadku, gdy są one niegrzeczne.
Spośród uczniów mieszkających w mieście tak odpowiedziało:
53% gimnazjalistów
38% licealistów
40% uczniów techników
62% uczniów zasadniczych szkół zawodowych.

Spośród uczniów mieszkających na wsi tak odpowiedziało:
52% gimnazjalistów
42% licealistów
32% uczniów techników.

Do siniaków po „laniu” przez rodziców przyznaje się:
9% dzieci z klas I-VI szkoły podstawowej zamieszkałych w mieście
5% dzieci z klas I-VI szkoły podstawowej zamieszkałych na wsi

Niezwykle cenny materiał dostarczyły odpowiedzi na pytania otwarte – to w jaki sposób dzieci uzasadniały akceptację przemocy. Bardzo dojrzałe były również uzasadnienia braku akceptacji przemocy. Często używano słów – dialog, porozumienie.
9% ankietowanych, którzy deklarują akceptację przemocy robiła to warunkowo. Najczęściej ankietowani odpowiadali – tak, ale nie wolno bić bez powodu, nie wolno bić za mocno, nie wolno bić tak, aby były siniaki.
Starsze dzieci pisały, że wolą dostać lanie niż słuchać wyzwisk, przekleństw i krzyków.

Podkreślić warto, że zarówno dzieci, jak i młodzież z dużą wyrozumiałością przyjmowały fakt, że rodzice nie mają dla nich czasu.

Nasze badania nie potwierdziły kilku stereotypów.
Przykładowo - że bici biją. Grupa ankietowanych dzieci, która przyznała się do siniaków po „laniu” rodziców w zdecydowanej większości deklaruje brak akceptacji dla przemocy.
Również nie potwierdził się stereotyp, że dzieci na wsi wychowywane są w sposób tradycyjny, surowiej.
Także stereotyp, że rodzice mieszkający w mieście lepiej sobie radzą z dziećmi i nie używają przemocy nie został potwierdzony przez odpowiedzi udzielane przez dzieci. Jak wspomniano wcześniej dzieci i młodzież mieszkające w mieście wykazywały większą akceptację przemocy niż te mieszkające na wsi.
Około 40% ankietowanych opowiadała się za siłowym rozwiązywaniem konfliktów z rówieśnikami. Dane statystyczne w poszczególnych grupach chcemy zweryfikować w II etapie badania.

Poziom akceptacji przemocy, przyzwolenie dzieci na przemoc w żaden sposób nie oznacza, że te dzieci stosują przemoc, czy też są skłonne stosować przemoc..


Z badań wynika, że dzieci i młodzież nie mają problemów ze zdefiniowaniem przemocy (czego nie można powiedzieć o dorosłych, o czym świadczą dyskusje nad znowelizowaną kilka tygodni temu ustawą o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie).
Te badania więcej mówią o świecie dorosłych niż dzieci.


Podsumowanie:

Celem badań prowadzonych przez Fundację „Ad Vocem” – zarówno tych już wykonanych określających stopień akceptacji przemocy wśród dzieci i młodzieży, jak i tych planowanych, które mają na celu określić stopień stosowania przemocy wobec dzieci i młodzieży  – jest  przekonanie decydentów do zmiany statusu dziecka krzywdzonego, ponieważ Państwo Polskie nie wywiązuje się w sposób należyty ze swoich obowiązków wobec dzieci krzywdzonych..

Wszechobecna przemoc obecna zarówno w świecie realnym, jaki i wirtualnym zabija wrażliwość. Najlepszą szkołą wrażliwości wydają się być wolontariaty. Cały świat tak uczy się wrażliwości, a wolontariaty obejmują nawet bardzo małe dzieci. Upowszechnienie wolontariatu w Polsce, zwłaszcza wśród dzieci, rozbija się o biurokratyczne rafy, np. dotyczące ubezpieczenia wolontariuszy.
Warto to zmienić.

Pielęgnowanie wrażliwości w dzieciach od najmłodszych lat i na wszelkie sposoby bez wątpienia przyczyni się do tego, że dzieci i młodzież nie będą przyzwalały na przemoc i nie będą rozwiązywały problemów przy użyciu przemocy.

 
Anna Grajcarek
Prezes Fundacji „Ad Vocem”


 




 
Psychologiczna analiza wyników badań nad akceptacją przemocy wśród dzieci i młodzieży.
 
Uzyskane wyniki przeprowadzonej ankiety w przedziale wiekowym między 7 - 18 rokiem życia pozwalają na następujące spostrzeżenia:
  1. dzieci i młodzież niestety w większości akceptują stosowanie przemocy jako metody wychowawczej (uśredniając pow. 60 % odpowiadających)
  2. uważają jednak że „nie wolno bić bez powodu „– mechanizm obronny  racjonalizacji , uzasadniający przemoc dorosłych wobec dzieci
  3. akceptacja bicia dzieci maleje wraz z wiekiem- jest największa w podstawówce, a najmniejsza u uczniów liceów i techników. Jest to prawdopodobnie związane z  rozwojem emocjonalno- moralnym i światopoglądowym młodych ludzi. Większą wiedzą na ten temat i większym zainteresowaniem  sprawami społecznymi (np. dyskusją na  temat  przemocy wobec dzieci w mediach, wprowadzeniem ustawy zabraniającej bicia dzieci itp.). Stosunkowo wysokie wyniki  wskazujące na akceptację przemocy wobec dzieci, uzyskaliśmy w grupie uczniów z zasadniczych szkół zawodowych, co prawdopodobnie jest uwarunkowane środowiskowo (model rozwiązywania problemów przez agresję  w środowisku rodzinnym i rówieśniczym).
  4. dzieci i młodzież wykazują większą tolerancję na przemoc wobec osoby obcej, więcej współczucia przejawiają wobec osób im znanych lub bliskich – jest to zasada opisywana przez psychologów społecznych, obojętniej podchodzimy do krzywdy osób obcych, nieznanych nam, inaczej odbieramy natomiast przemoc wobec kogoś bliskiego, znanego (jesteśmy wówczas empatyczni, chętni do pomocy, przeciwni agresji). Takie zachowania są charakterystyczne również dla osób dorosłych
  5. różnica w podejściu do przemocy wobec dzieci między miastem a wsią jest statystycznie nie istotna. Jak wynika z naszych badań nieco mniejsza akceptacja bicia dzieci występuje w środowisku wiejskim, co przeczy stereotypowym poglądom, że dzieci na wsi są wychowywane tradycyjnie surowiej. Można przypuszczać iż rodzice w miastach są bardziej przeciążeni emocjonalnie, bardziej sfrustrowani problemami życia codziennego (problemy w pracy, problemy bytowe, problemy rodzinne), przy równoczesnym poczuciu alienacji i braku wsparcia w najbliższym środowisku. Niestety bicie dzieci jest tu formą odreagowania swoich niepowodzeń i frustracji przez dorosłych. Natomiast model rodziny na wsiach jest jeszcze tradycyjny, wielopokoleniowy,  a w wychowywaniu dzieci uczestniczą dziadkowie, ciocie, wujkowie, którzy są naturalną grupą wsparcia dla rodziców (są też grupą wsparcia przy rozwiązywaniu innych problemów życiowych rodziny). W mieście więzy rodzinne są słabsze, a zwykle od wykształcenia i dużej samoświadomości zależy czy ktoś w sytuacji trudnej potrafi korzystać z pomocy psychologa.
  6. 20- 30% dzieci przyznaje się do częstych bójek  i konfliktów z rówieśnikami – to na całe szczęście nie zbyt dużo, lecz nie można też lekceważyć faktu  iż jest to procent dzieci które w populacji wyuczyły się rozwiązywać swe problemy poprzez agresję i przemoc (wyuczyły się jej niestety w środowisku rodzinnym)
  7. budujący jest wynik który wskazuje, że w znaczącej większości ( 80- 90 % ) badanych  deklaruje że zawsze w sytuacjach trudnych może liczyć na pomoc swoich rodziców
  8. dzieci i młodzież w większości akceptują również  zmiany społeczno – ekonomiczne w naszym kraju, a  także fakt że rodzice poświęcają im mało czasu z powodu pracy zawodowej
  9. prawie 95 % dzieci na pytanie „ czy jesteś dobrym dzieckiem „ odpowiedziało pozytywnie , co wskazuje na ich pozytywną samoocenę oraz fakt iż mimo licznych problemów kondycja polskiej rodziny nie jest taka zła
  10. równocześnie jednak należy pamiętać, jak wynika z naszych badań, ok. 5- 9 % dzieci przyznaje że po biciu od rodziców ma siniaki !!! . Jednak wstrząsająca ilość. Ustawa zakazująca bicia dzieci, jest  właśnie szczególnie dla rodziców tej grupy dzieci, którzy stosują bicie jako jedyną metodę wychowawczą. Niestety do bicia można się przyzwyczaić. W jednakowym stopniu przyzwyczaja się do niego osoba bijąca jak i bita. Dziecko często bite nie modyfikuje swojego zachowania , próbuje głównie uniknąć bólu, a dorosły bije coraz silniej aby tą zmianę zachowania wyegzekwować. Nieszczęścia wynikające z bicia dzieci opisuje często prasa. Nawet dla tej może niewielkiej liczby dzieci ( jakkolwiek  wyliczone  procenty to konkretne dzieci ! ), obowiązująca ustawa zakazująca bicia dzieci ma sens.

mgr Bogusława Liszka – Kisielewska
psycholog kliniczny
 
Fundacja „Ad Vocem” serdecznie dziękuje Wszystkim dzięki, którym można było przeprowadzić badania, w szczególności:
•    wolontariuszom – pielęgniarkom i higienistkom szkolnym przeprowadzającym ankietowanie
•    Sekretariatowi Górnictwa i Energetyki NSZZ Solidarność z siedzibą w Katowicach
•    Krakowskiemu Oddziałowi Głównego Urzędu Statystycznego


 
 






    
    
    
    


© 2017 - Fundacja Ad Vocem - All rights reserved - Wszelkie prawa zastrzeżone - polityka plików cookies
projektowanie stron www